Close

7 kwietnia 2019

Jak zorganizować swój pierwszy wakacyjny wyjazd na własną rękę?


Pierwsza i najważniejsza sprawa, nie odkładajcie samodzielnej podróży na potem.

Wiecie jak to się kończy ?

Najpierw czekamy aż dziecko podrośnie, później aż odłożymy piniążki, następnie aż nauczymy się języka choćby w stopniu komunikatywnym (zwykle kończy się na zakupie audio rozmówek), a na końcu kasa idzie na nowy samochód, remont etc. a my kończymy w fotelu przeżywając podróżnicze przygody innych.

Wymówki w stylu „eee nie poradzę sobie , nie umiem , nie znam języka…” należy odłożyć na bok.

Może to banał, ale najważniejsze aby ruszyć z miejsca.

Kupujemy bilet lotniczy

Zdecydowanie musi to być pierwszy krok. Później już będzie nam szkoda pieniędzy żeby się wycofać.

Jeśli jak my pozwolicie na to, aby los zdecydował za Was gdzie spędzicie urlop to dobrze, bo macie zdecydowanie większe szanse odwiedzić egzotyczne miejsce.

Może zdarzyć się błąd taryfowy i w cenie w której normalnie kupilibyście bilet do Mediolanu możecie polecieć np. do Nowego Jorku (w 2014 r zapłaciliśmy za bilet w obie strony 500 zł za osobę) .

Tanie bilety możecie znaleźć sami i proponujemy do tego 3 najprostsze multiwyszukiwarki biletów:

  • Momondo.pl
  • Kayak.pl
  • Skyscanner.pl

Gwarantujemy, że zabawa wciąga a i satysfakcja jest naprawdę spora jeśli sami znajdziecie prawdziwą okazję.

Wpływ na cenę biletów mają różne formy płatności ( kredytówka , debetówka , przelew lub czapka śliwek), przynależność do programów lojalnościowych linii lotniczych (m.in. Wizz Disccount Club , który opisywaliśmy tu http://bit.ly/2oaXgCa ) , ilość osób dla których poszukujemy biletów i inne niuanse, które sukcesywnie będziemy opisywać, abyście z czasem stali się wilkami z Wall Street w świecie tanich biletów.

Zawsze możecie iść na skróty i zaglądać na strony specjalizujące się w zamieszczaniu tanich ofert lub zapisać się do ich newsletterów :

  • loter.pl
  • fly4free.pl
  • wakacyjnepodroze.pl
  • flipo.pl
  • esky.pl

Te dwie ostatnie w zakładkach „oferty specjalne” zamieszczają już gotowe kalendarze na podanych trasach. Spore ułatwienie dla debiutujących.

Leniuszków nie zostawimy na lodzie. Najlepsze wakacyjne oferty zamieścimy na naszym fanpagu więc koniecznie polubcie nas na FB:)

Podpowiemy Wam tylko, że my uwielbiamy kupować bilety w tzw. opcji multicity – różne miejsca przylotu i wylotu np. Berlin-San Francisco , Los Angeles-Berlin. Trasę pomiędzy SF i LAX pokonujemy samodzielnie : samolotem, autobusem, wynajętym autem lub idąc z kijkami.

Dla nas to idealne rozwiązanie ponieważ nie lubimy tracić czasu na powroty do miejsc, w których już byliśmy.

Na początek tyle. Zacznijcie przeczesywać podane strony, a my już szykujemy kolejne wpisy m.in. o tym gdzie znaleźć noclegi, jak wynająć auto oraz zorganizować samodzielny transport pomiędzy punktami na trasie.

Wypożyczamy Samochód

A w ogóle po co ?

– Bo suma wszystkich kosztów biletów wyniosłaby dużo więcej od pojedynczych przejazdów pociągiem czy innym omnibusem 😊

– Bo dojedziemy nim gdzie chcemy i zostaniemy tam ile chcemy, będziemy niezależni.

– Bo przy temperaturze 30C możemy w aucie włączyć klimę i na full rozkręcić ulubiony kawałek

– Bo zapakujemy wszystkie graty do bagażnika

– Bo oszczędzamy kupę czasu i energii

Przede wszystkim by móc wypożyczyć auto musimy posiadać kartę kredytową, która dla wypożyczalni jest bardziej wiarygodna od naszego paszportu czy prawka. Karta Kredytowa musi być wystawiona na osobę wypożyczającą. Istnieje możliwość wykupienia opcji „dodatkowy kierowca” i wówczas to jego możemy oddelegować do szoferki. My natomiast w tym czasie możemy sobie polać😊

Gdzie poszukać samochód ?

Proponujemy 3 sprawdzone multiwyszukiwarki :

www.arguscarhire.com wpisując w google „arguscarhire promo code”😊 gwarantujemy ,że w 10 minut znajdziecie aktualny kod zniżkowy na 10%

– www.economycarrentals.com – to najtańsza wyszukiwarka jednak o tym w jakiej firmie wypożyczyliśmy auto dowiemy się dopiero po otrzymaniu vouchera na @

www.car-hire.ryanair.com warto porównać z powyższymi, Ryanair rezygnuje często z prowizji za pośrednictwo , co jest oczywistą korzyścią dla nas 😊

Następnie musimy określić kryteria wyszukiwania takie jak kraj, miasto, miejsce odbioru ( lotnisko lub biuro) miejsce zwrotu – prawie zawsze pobierana jest dodatkowa opłata za relokację ( przez co cena końcowa może się okazać wyższa nawet o 20 %), godzinę odbioru i zwrotu pojazdu ( starajmy się oddawać auto 1 h wcześniej niż je braliśmy nie policzy nam dodatkowej doby), wiek kierowcy (minimum to 21 lat, a do 25 roku życia doliczana jest zwyżka nawet do 100 %) i klasę samochodu.

Warto zwrócić uwagę na politykę paliwową. Najbardziej uczciwą jest zwrot auta z taką samą ilością paliwa, z jaką się wypożycza – opcja „prawy do lewego” czy „pełny do pełnego”  jakoś tak 😊

Co do ubezpieczenia samochodu to tu właściwie zaczynają się schody czyli zysk dla ubezpieczalni. By czuć się bezpiecznie, powinniśmy mieć wykupione OC (Third party insurance) oraz AC – od uszkodzenia pojazdu (Collision Damage Waiver) i kradzieży (Theft insurance) i raczej są zawarte w cenie wynajmu.

W przypadku AC mamy do czynienia z tzw. wkładem własnym (excess fees). To kwota, do której będziemy odpowiedzialni za uszkodzenia/kradzież. Zwykle zaczyna się od kilkuset euro lub dolarów.

A w niektórych przypadkach nawet do 2000 € ( tak mieliśmy w Meksyku)

Macie do wyboru szereg możliwości, z których te najpopularniejsze to oczywiście:

Szukamy noclegu

Hotele

W sieci znajdziecie mnóstwo stron do wyszukiwania tanich ofert. Te najbardziej popularne multiwyszukiwarki z których korzystają MOCARSCY to kayak, momondo(obie te wyszukiwarki mają różne ceny w zależności od wersji językowej więc warto czasami zmienić język na stronie), hotelscombined, agoda, amoma, trivago czy booking (dokonując rezerwacji z tego linku https://booki.ng/2p9BeQL uzyskacie bonus w wysokości 50 zł) .

Przy wyszukiwaniu noclegu pamiętajcie, że za najtańszą ofertę zwykle trzeba zapłacić z góry i raczej nie ma co liczyć na śniadania, bezpłatny parking i możliwość anulowania rezerwacji.

Pamiętajcie również, aby od pierwszej rezerwacji noclegu w hotelach sieciowych (takich jak Hilton, IHG, Raddison czy AccorHotels) zarejestrować się w ich programie lojalnościowym. Zajmie to nie więcej niż 3 minuty, a korzyści z bycia „lojalnym” bywają nad wyraz przyjemne.

W zależności od wyrobionego statusu w programie lojalnościowym możecie liczyć na dodatkowe korzyści takie jak upgrade do większego/lepszego pokoju, darmowy internet, wczesne zameldowanie, późne wymeldowanie, pierwszeństwo w dostępnie do ofert specjalnych, prezent powitalny, drink powitalny czy dodatkowy rabat.

Większość z wymienionych sieci hoteli umożliwia również tzw. status match czyli możliwość wyrównania poziomu statusowego z jednej sieci do innej. Np. będąc „złotym” członkiem w AccorHotels (Ibis, Novotel, Mercure itd.) możemy zdobyć złoto w Hiltonie (wystarczy napisać stosowany @ do sieci).

Zabawa w zbieranie hotelowych punktów daje taką samą satysfakcje jak w przypadku mil i punktów lotniczych – co oczywiście po jakimś czasie przyniesie wymierne korzyści.

Hostele

Zwykle znajdują się w centrach miast – w bliskiej odległości od stacji metra, przystanku autobusowego czy dworca kolejowego. Najkorzystniejsze oferty noclegowe dotyczą zakwaterowania w pokojach współdzielonych – zwykle kilkunastoosobowych. Hostele oferują również pokoje prywatne różniące się od tych w hotelowych brakiem łazienki. Ta znajduje się w części wspólnej, podobnie jak kuchnia, jadalnia i miejsce na chillout.

Prywatny wanajem mieszkań

 Ze względu na niezależność i prywatność zdecydowanie najszybciej poczujecie się tam „jak w domu”. Podróżując w większym składzie i dzieląc koszt pobytu na kilka osób będzie to na pewno najtańszą opcją. Największym portalem oferującym tego typu zakwaterowanie jest serwis AIRBNB (rejestrując się z tego linku  http://bit.ly/2p6SLcO otrzymacie 100 zł do wykorzystania na pierwszy pobyt). Czasem oferowane miejsca są atrakcją samą w sobie. My w marokańskim Fezie i meksykańskim Playa del Carmen mieszkaliśmy w naprawdę niewiarygodnych miejscach. Prywatne mieszkania sprawdzają się też doskonale w tych miejscach, gdzie standard hotelowy znacząco odbiega od znanego nam w Europie i w ramach 3 *** otrzymujecie w pokoju małe zoo.

Campingi

 Podróżując własnym transportem lub po prostu lubiąc kontakt z naturą nie będziecie się długo zastanawiali nad wyborem. Można rzecz jasna spać na dziko jednak prędzej czy później będziecie musieli naładować elektronikę lub wyprać gacie😉

Europejskie miejsca kempingowe możecie poszukać na camping.info

Jednak my jak zawsze polecamy ściągnięcie aplikacji wikicamps , która wydaje się być bezkonkurencyjna.

Do dziś z uśmiechem wspominamy 2 tygodnie z namiotem w Afryce, gdzie na jednym campingu małpy kradły nam śniadanie a na innym spaliśmy w odległości 2m od legowiska guźców (takich świń z Afryki, patrz Pumba).

Couchsurfing

Przyznajemy, że nigdy z niego nie korzystaliśmy. W serwisie zarówno możecie zaoferować darmowe zakwaterowanie lub znaleźć użytkowników oferujących nocleg. Dobre rozwiązanie dla ludzi, którzy nie mają problemów z komunikacją interpersonalną lub szukają jak najtańszego noclegu w bardzo drogim mieście. Serwis dostępny jest w ponad 100 tys. miast świata. 

A co z organizacją noclegu na miejscu?

Często lecąc do dalekich krajów, w których na porządku dziennym jest targowanie się, rezerwujemy tylko pierwszy nocleg. Zmiana czasu, zmęczenie oraz stres związany z pobytem w nowym miejscu dają się na tyle we znaki, że głosem rozsądku jest po prostu zrobienie tego w ten sposób.

Kolejne dni często stoją jednak pod znakiem improwizacji. Tak jak czasem lubimy się zgubić w wyjątkowym miejscu tak czasem lubimy zmierzać z plecakiem w nieznanym noclegowym kierunku. Znacznie lepiej przespacerować się po plaży i zweryfikować dostępne noclegi, by przez kolejnych kilka dni budzić się przy szumie oceanu, a nie samochodów😉  Spróbujcie !

No to w drogę !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *